Odłowy zwierzyny … ze stawów


Przy pięknej słonecznej pogodzie w dniu 24 października 2015, w Kole Łowieckim „Towarzystwo Prawidłowego Myślistwa w Ziemi Łomżyńskiej” przeprowadzono odłowy… ryb. Były to głównie karpie i amury, choć zdarzały się i inne gatunki, jak wyjątkowo ładny w tym roku narybek lina.

Skąd w kole łowieckim odłowy ryb? Ano stąd, że koło to posiada dwa stawy rybne w miejscowości Drożęcin Lubiejewo, o łącznej powierzchni lustra wody ponad 3 hektary. Stawy są corocznie zarybiane kroczkiem, głównie karpia i amura, zakupywanym w gospodarstwach rybackich. Przez okres letni członkowie koła dbają aby ryby spokojnie doczekały do jesieni, kiedy to są odławiane. A jest co odławiać bo ryby dobrze przyrastają i odławiane są w ilości 2 do 3 ton rocznie, nie licząc tego co złowią nasi koledzy i goście, wędkując w okresie letnim.

Może ktoś powiedzieć po co hodować ryby, kiedy można je tanio kupić w sklepie i to wtedy kiedy są potrzebne. Można kupić tak samo jak i wieprzowinę. Tyle, że podobnie nasze ryby jak i dziki, które trudno kupić w sklepie, nie dostają do koryta tego co świnie w dzisiejszym gospodarstwie hodowlanym, ale zjadają to co daje im natura. Stąd też jakość mięsa dzików jak i karpi z naszych stawów jest nieporównywalna z innymi. Wiedzą o tym wszyscy, którzy spróbowali smaku ryb hodowanych metodą ekstensywną, że nie da się porównać z takimi, które dostawały jako karmę granulki. Natomiast smak naszych karpi usmażonych lub przyrządzonych w galarecie, jest po prostu wyborny. Lepiej smakują tylko karpie smażone nad stawami w kilkanaście minut po ich złowieniu.

Oprócz myśliwskiego Darz Bór, życzę Kolegom aby dobrze darzyły również stawy.
Choć nie jest to łatwe ale warto zainwestować.

Jerzy Włostowski

GALERIA ZDJĘĆ Z ODŁOWÓW

Previous Życzenia z okazji święta Św. Huberta
Next Obchody święta Św. Huberta w naszych kołach